niedziela, 3 sierpnia 2014

#11."Szcze­rość to naj­więk­szy wróg przy­jaźni.Fałszy­wej przyjaźni"

Czasami jedna chwila weryfikuje przyjaźń.Wtedy okazuje się, że 'całe życie' to za mało by poznać prawdziwe oblicze 'przyjaciela'.

Gdy mamy te 12-14 lat nie jesteśmy świadomi, że osoba z którą spędzamy dużo czasu, może być naszym przyjacielem, nawet nie nazywamy tej osoby tak - nie jesteśmy świadomi uczuć do tej drugiej osoby, czyli przywiązania.Dla nas po prostu to jest znajomy ze szkoły, do którego czasem chodzimy posiedzieć, powygłupiać się czy razem spędzić czas.

Później, z czasem, zaczynają się poważne zdarzenia, które mogą przesądzić o tym, jak nazwać relacje między tymi dwoma osobami.Pojawia się pierwsza popełniona głupota, która rani drugą osobę. Obiecujemy poprawę. Ale co z tego, skoro zaufanie drugiej osoby nie jest takie jak wcześniej?

Nawet możemy nazwać to zwykłą naiwnością w to, że kiedyś może być lepiej.
Jedna z osób postanawia w końcu całkowicie zerwać kontakt z tamtą po tym, jak ona zwyczajnie się od nas odwróciła, nawet gdy obiecała poprawę swojego zachowania, obiecała, że będzie poświęcać nam więcej czasu, obietnice olała.Jest nam wtedy przykro bo wiele lat spędziliśmy z tą osobą, ale co mamy innego zrobić? Przecież nie będziemy do końca życia się użalać prawda? Pozostaje tylko poszukać prawdziwej przyjaciółki, takiej, która nie będzie nas wykorzystywać. Ja znalazłam takiego przyjaciela w moim chłopaku, mimo tego, że czasem zdarzyło mu się popełnić błąd ufam mu na tyle, że mówię mu o wszystkim i wiem, że on chce dla mnie jak najlepiej.

Niżej zobaczycie jak widzę:

- przyjaźń między dwoma kobietami.
- przyjaźń między kobietą a mężczyzną.
- przyjaźń między mężczyznami.

Przyjaźń między kobietami.

Jak już zdążyłam dawno zauważyć w dzisiejszych czasach przyjaźń miedzy kobietami opiera się na fałszywym komplementowaniu siebie nawzajem co jest kierowane zazdrością.Gdy jedna z "przyjaciółek" się odwróci by gdzieś wyjść natychmiast ma ona obrobioną dupę przez drugą przyjaciółkę czy koleżankę.Przyjaciółki idą nawet razem kupić papier toaletowy, ale gdy przyjdzie co do czego jedna potrafi się obrazić za to, że przyszło się do niej trochę później niż zwykle.


Taka przyjaźń przeżyje tylko wtedy, gdy obie kobiety będą w statusie " wolna" i tylko wtedy, gdy jedna będzie paziem drugiej.


Gdy jedna z nich zacznie więcej czasu poświęcać swojemu facetowi niż "przyjaciółce" tamta się obrazi i poleci do innych ignorując to, że zajęta "przyjaciółka" latała do niej każdego dnia i mając w dupie to, że ta, zakochana, chce naprawić relacje.Jedna z przyjaciółek oczywiście musi być zadufaną w sobie panienką przekonaną, że zawsze ma racje, wszystko jej się należy a ona nic nie musi robić, ani się wysilać i może każdego okłamywać.Jak to się mówi: W każdym stadzie jest jedna czarna owca.Niżej przedstawię wam dwie różne sytuacje, z jakimi się spotkałam.


Spotykają się trzy "przyjaciółki":

- Eej ładna sukienka, gdzie ją kupiłaś?
- A w tym nowym sklepie na rogu, naprawdę wam się podoba?
- Oczywiście, jest świetna.
- Dziękuję, jesteście kochane, muszę lecieć pa!
*Dziewczyna odchodzi*
- Widziałaś jaką szmatę ona ubrała?
- Weeź, nigdy bym tego nie założyła.

~ ~ ~ 
Inna sytuacja.
Dziewczyna przychodzi do szkoły źle pomalowana i widać, że jej nie wyszło.
Kilka dziewczyn jest wtedy w toalecie.

- Ładnie się pomalowałaś!
- Naprawdę, masz talent.
- Ładnie wyglądasz.
*Dziewczyna wychodzi z łazienki*
- Boże, widziałyście jak ona wygląda?
- Ohyda
*Kilka dziewczyn śmieje się z niej i szydzi*

Takiej 'przyjaźni' doświadczyłam.Nie zawsze oczywiście musi tak być, ale ja tak to widzę.

Byłam uczciwa wobec tamtej, chodziłam do niej częściej w ciągu miesiąca niż ona była u mnie, w moim domu w ciągu tych kilku lat znajomości, ale dla niej to i tak było mało.Nie doceniła tego, że byłam u niej i przy niej praktycznie codziennie. Płakać nie będę.Szczególnie, że mój chłopak jest dla mnie przyjacielem i ukochaną osobą jednocześnie. Jest dużo lepszy niż ona. Jedyne, czego żałuję to tego, że nie otworzyłam oczu wcześniej, kiedy po raz pierwszy się na niej przejechałam.

Przyjaźń kobiety z facetem.


Możecie wyzywać siebie nawzajem, ale i tak widać, że bardzo się lubicie.Jeśli facet Ci powie, że masz fajne trampki to mówi szczerze.Jeśli mówi, że ładnie wyglądasz to też jest szczery.Ogólnie faceci jeśli chwalą kobiety to najczęściej robią to szczerze.Żartujecie ze swojego wyglądu, ale i tak oboje wiecie, że nie mówicie na serio.
Dodatkowo, jeśli w końcu znajdziesz sobie faceta, gość nie będzie się między was wpieprzał oczerniając Twojego lubego, jak to robi "przyjaciółka", tylko zaakceptuje to, rozumiejąc, że nie będziesz mogła mu poświęcać tyle czasu co wcześniej.Jeszcze może się zdarzyć tak, że zaprzyjaźni się z Twoim facetem co będzie dla Ciebie i Twojego ukochanego plusem, bo przekona się, że Twój przyjaciel wcale wam nie zagraża.Jeśli Twój facet zacznie z nim spędzać więcej czasu - wtedy możesz się martwić.. ;)


Oczywiście może być tak, że między wami coś "zaiskrzy".Zauważysz na pewno, że nie patrzycie na siebie tak jak kiedyś, tylko patrzycie z miłością.Zauważysz, że jest bardziej nieśmiały w stosunku do Ciebie.Wtedy nie ma na co czekać.Powinniście od razu się związać jeśli oboje coś do siebie czujecie.


Związek z osobą, która była Twoim przyjacielem, będzie najtrwalszym związkiem jaki może istnieć. Wiecie o sobie wszystko, ufacie sobie i dodatkowo się kochacie.Według mnie ta przyjaźń jest lepsza.Oczywiście, jeśli jesteś w związku to lepiej się w nią nie mieszać i być po prostu na etapie "Kumpel/ Znajomy".Mogłaby was dopaść miłość i wtedy jedna osoba zostałaby ze złamanym sercem.Nigdy nie wiadomo :).

Może być też tak, że jedno z tych osób nie będzie chciało zniszczyć przyjaźni i nie przyzna się, że kocha swojego przyjaciela/ przyjaciółkę.Wtedy trzeba wykazać się cierpliwością.Być może "wyjdzie w praniu", że osoba, którą kochany też darzy nas uczuciem.

Przyjaźń między mężczyznami.


Faceci przyjaźnią się nie raz wiele lat mając nawet żony i dzieci.Ich przyjaciele wpadają do nich na obiad czy nawet wychodzą razem a ich dzieci też łączy przyjaźń lub znajomość.Jednak wcale nie jest łatwiej ją odnaleźć jak w poprzednich przypadkach.



Może się zdarzyć, że znacie się od podstawówki.Codziennie wychodzicie „na piwo” żeby pogadać, pośmiać się.W szkole i poza nią ciągle przebywacie razem a kiedy jeden z was ma problem to dzwoni do tego drugiego a ten wpada 10 minut później, by choćby z nim posiedzieć.Chociażby była 2 nad ranem.. i co? I wtedy nagle okazuje się, że ten „przyjaciel” śmieje się z Ciebie za Twoimi plecami, żeby pokazać przed znajomymi dziewczynami swoją wyższość kosztem tego drugiego. Nagle okazuje się, że „przyjaciel” znalazł sobie nową znajomość a z osoby która latami była przy nim "robi sobie za plecami jaja", śmieje się z jego wad i wycina mu wredne numery.Można powiedzieć, że to nigdy nie był przyjaciel.. można,  ale jak nazwać inaczej kilkanaście lat zażyłej znajomości, która dalece różniła się od zwykłego koleżeństwa? Według mnie nie ma lepszego określenia niż właśnie przyjaźń.. Jednak była ona w nieodpowiednich rękach.

Przypadek, który wyżej opisałam przeżyła pewna bliska mi osoba.Też straciła wieloletnią znajomość, która wydawała się przyjaźnią.Trzeba uważać z kim się przyjaźni bo wystarczy raz zaufać niewłaściwej osobie, żeby później mieć uraz do końca życia.


Jak powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń
i czym dla mnie jest?

Fałszywa przyjaźń łatwo spłonie na stosie problemów.
Lecz ta prawdziwa zdoła się odrodzić niczym feniks z popiołów

Nie myślcie sobie, że źle widzę przyjaźń pomiędzy dwoma kobietami i z góry ją negatywnie oceniam bo tak nie jest.Mimo, że źle się o tym wyrażam i stawiam taką przyjaźń w negatywnym świetle, wiem dobrze, że przyjaźń łącząca dwie kobiety może być naprawdę szczera.Znam przypadki, kiedy kobiety przyjaźniły się kilkanaście lat.Były przyjaciółkami będąc młodymi i są nimi mając już - nawet dorosłe - dzieci.Odwiedzały się, dzwoniły do siebie, rozmawiały długo ze sobą, jeśli nie mogły się widzieć.

Dla mnie przyjaźń jest czymś, czego potrzebujemy.Musimy mieć osobę, której możemy wszystko wyjawić, o wszystkim powiedzieć, o naszych sekretach czy obawach.Jeśli nie będziemy mieć takiej osoby prędzej czy później pękniemy.Będziemy jak balon, który zbiera w sobie powietrze i jeśli ktoś go w odpowiednim momencie nie spuści (bez skojarzeń ;]) to balon wybuchnie.Tak samo będzie z naszymi emocjami, naszą psychiką.Potrzebujemy się wygadać bo wtedy jest nam lżej na duchu i sercu.Prawdziwy przyjaciel zawsze wstawi się za Tobą, jeśli ktoś będzie źle o Tobie mówił.



"To jest prawdziwa przyjaźń - osłaniać innych nawet kosztem siebie"

- kard.Stefan Wyszy

21 komentarzy:

  1. bardzo prawdziwe zdania:) powinnaś poszerzyć swoją stronę o nowe zagadnienia:) widzę potencjał na sukces w blogowaniu ;) lubię takie blogi "o czymś" konkretne!:) z pazurem i wyrazem..mimo wszystko nie szukaj bardzo pokrętnych dróg, tylko ewentualnie ulepszeń w stronie, w której czujesz się mona:) jednym słowem świetny blog:) podoba mi się! zapraszam również na swój: http://horyzontalnie.blogspot.com/
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa.Ciężko teraz znaleźć wiele osób, które doceniają mój trud włożony w blog.Wolą blogi, gdzie coś jest, ale własciwie nie ma..Nie ma niczego konkretnego, tylko same puste zdania :).Na pewno do Ciebie zajrzę ;)

      Usuń
  2. Jeszcze do niedawna, nie używałam słowa przyjaźń. Możesz się śmiać, ale potwornie się tego bałam. Kojarzyło mi się ono z fałszywością. Pół roku temu, jakoś się przemogłam i nazwałam relacje z moją dobrą koleżanką - przyjaźnią. Wyglądało to idealnie jak opisałaś, więc na obecną chwile nie utrzymujemy kontaktu. Co innego jest z facetem, cokolwiek nie powiesz, obrazisz go w nietaktowny sposób, możesz liczyć na przebaczenie. Wole ich, bo są mniej konfliktowi :)
    Ps. Polecam wyłączenie weryfikacji obrazkowej do komentarzy, umożliwia ona życie komentującemu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie napisane. Życzę suksesów w blogowaniu i wytrwałości.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie napisane ! Szczerze lubię szczere osoby które mówią konkretne rzeczy.
    Ale tekst ciężko się czyta, a jego kręte drogi jakie wybrałaś odpychają. Również możesz zmienić desing bloga bo desing to najważniejsze co odbiera czytelnik.

    http://raczej-ruda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam Ci szczerze, że dawno nie przeczytałam jakiegoś wpisu od deski do deski. Od baneru do stopki. Serio. Bardzo fajnie podeszłaś do tematu, widać, że przemyślałaś to co piszesz. A i mi dało to coś do refleksji. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam przyjaciółki, przyjaciela... Mam chłopaka, który zastępuje mi wszystkich. Przykro mi ale w wieku nastoletnim znajomi patrzą głównie z zazdrością i jakby Ci tu rzucić kłodę pod nogi no a bliska osoba raczej tego nie zrobi. Trzeba uważać, nigdy się nikogo nie pozna na 100%. Obserwuję i pozdrawiam,
    http://lifestylebymaya.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. podziwiam cię. nikt tak nie napisze że to dotrze do człowieka. gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się jak piszesz,wszystko jest dokładne przejrzyste i napisane od A do Z. Super ,bo sama lubię pisać i łączę modę z pisaniem na swoim blogu i poruszaniem roznych tematow ,takze zapraszam :)
    mój blog click

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mądrze, napisany post, a poza tym fajny blog :) Sama kiedyś miałam przyjaciela, ale jedna dość poważna kłótnia sprawiła, że nasza przyjaźń się rozpadła. Później dowiedziałam się, że On inaczej myślał niż myślałam ja i teraz bardzo wszystkiego żałuję, ale czasu się nie cofnie.. Odeszłam od tematu, nie spotkałam się jeszcze z blogerką, która pisałaby tak mądrze i przyciągająco.
    http://la-vie-est-cruelle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ehhh pierwszy temat.. przyjaźń kobiety z kobietą, mam taką samą sytuację... mam przyjaciółkę, która jest zazdrosna, że wcześniej spędzałam z nią więcej czasu, a od 6 miesięcy, kiedy mam chłopaka twierdzi, że nie mam dla niej czasu... i niestety poszła do innej... mimo tego przyjaźnimy się, choć już wiele razy mnie zawiodła, napieprzała na mnie różne głupoty. Zastanawiałam się czy to ma jeszcze sens, ta przyjaźń.. myślałam, że zaufałam odpowiedniej osobie... a czasem żałuję, że tyle rzeczy o mnie wie, bo nie wie nikt, czy przy nastepnej kłótni nie rozpowie komuś moich sekretów.... wspaniały jest ten post.. taki prawdziwy. Czytając od początku, do końca miałam cały czas dreszcze.. a pod koniec spłynęła mi łezka z wzruszenia, jak bardzo wiele jest takich ludzi.. takich niby "prawdziwych przyjaciół" którzy tylko się potrafią wydrzeć i obrazić i polecieć do kogoś innego, nie wiedząc jak to może boleć tą drugą osobę, tą niewinną nic nikomu ... :( jesteś świetna w pisaniu, nie przestawaj choćby ktokolwiek się wyśmiewał z tego co robisz.. krytykował.. rób to co kochasz, to co dla Ciebie najważniejsze, pozdrawiam i zapraszam do mnie :) http://welcometoterrifyingreality.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinnaś zerwać z nią kontakty.Po co Ci osoba, w której nie masz wsparcia i której całkowicie nie ufasz? A co do sekretów..Ja tamtej nie mówiłam o niczym prywatnym, więc nie ma tematów do rozmów z obecnymi pszyjaciulkami na zawsze (błąd celowy ;) ).Może wiedzieć niektóre rzeczy o mnie, ale jedyną osobą, która naprawde wie o mnie wszystko i przed którą się otworzyłam jest mój chłopak i jeśli już wygarnie moje wady komuś, to tylko mnie gdy się kłócimy, ale później o tym rozmawiamy.
      Po prostu mam dystans do osób i jakby instynktownie wyczuwam przed kim mogę sie otworzyć i zwierzyć :).A do Ciebie zajrzę i dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  11. Super to opisałas. Dla mnie prawdziwa przyjaźń w tych czasach jest ciężka. Nie znamy wielkości ludzi, z którymi się kolegujemy. Dobrze opisałas przyjaźń między kobietami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hey! Obczaiłem Cię po przeczytaniu komentarza u Anonimka - kto by nie sprawdził, jeśli napisałaś, że masz ubaw z osób pchających się do blogosfery, nie wiedząc jak blogować. W tym momencie nie miałem innego wyboru, niż sprawdzić czy ty potrafisz. Po trzech postach przyznaję, że chyba mamy nowy talent w blogosferze... z jednym minusem - wygląd bloga. Gdyby nie twój intrygujący komentarz, nie przeczytałbym nawet jeden artykuł z powodu wyglądu bloga. Radzę odświeżyć trochę dizajn, bo szkoda byłoby stracić potencjalnych czytelników. Przy okazji - ile masz lat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cześć. Wiesz, mnie się mój blog i wygląd podoba, ale jeśli tobie nie pasi to w sumie nic nie stoi na przeszkodzie byś sobie stąd po prostu poszedł. Wyobraź sobie, że jakaś obca osoba wchodzi Ci do domu w brudnych butach bez pukania i mówi, żebyś wymienił meble i pomalował ściany, bo mu się tak nie podoba i moze odstraszać innych. Posłuchałbyś? Wątpie ;). A moi czytelnicy (jak sama nazwa wskazuje) wchodzą tutaj żeby CZYTAĆ, a nie oglądać.
      Blog ma przyciągnąć treścią, a wygląd to tylko dodatek. Tak samo możesz odrzucić człowieka ze względu na wygląd, nawet jeśli ma świetny charakter, ale to puste zachowanie. Poza tym książki się ceni za ich treść a nie za okładkę :). Lat mam 18 :)

      Usuń
  13. A ja mam zupełnie inne doświadczenia i przemyślenia odnośnie kobiecej przyjaźni. :) Czy może raczej dziewczęcej, bo jestem nastolatką. Najgłębsze relacje nawiązałam właśnie z dziewczynami, świetnie nam się rozmawia, nie ma żadnego obgadywania (szczerze mówiąc, zawsze mi się wydawało, że ten stereotyp dziewczyn obgadujących się nawzajem jest właśnie tym - stereotypem, podczas gdy w rzeczywistości nigdy nie wygląda to tak źle). Z chłopakami jakoś mi to nie wychodzi. ;) Łatwiej jest w Internecie; w szkole chyba trafiam na nieodpowiednie osoby. Skoro pisałam na początku o plotkowaniu, pójdę dalej tym tropem. W klasie mamy dwóch takich kolegów, co często rzucają zjadliwymi uwagami nt. wyglądu czy zachowania. Ile razy słyszałam w trakcie lekcji, jak obmawiali dziewczyny wezwane do tablicy (że grube, że głupie itp.). Oczywiście, nie generalizuję, nie śmiałabym. ;) To chyba w dużej mierze kwestia przypadku, kogo spotykamy na swojej drodze. Ja akurat przyjaźnię się z samymi dziewczynami (no i z mamą; to powinien być kolejny rodzaj przyjaźni we wpisie - między dzieckiem a rodzicem). Zobaczymy, jak to będzie wyglądać za parę lat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie najważniejsza i najcenniejsza jest przyjaźń z mężczyzną. Jest dokładnie tak, jak napisałaś. Zawsze powie w oczy, co jest nie tak, można się śmiać ze wszystkiego, pogadać na każdy temat. A dziewczyny... Cóż, w moim przypadku zawsze było odwrotnie niż w notce, one znajdowały sobie chłopaków i ja przestawałam być potrzebna. Kiedyś było ciężko, teraz wiem, że to mogło być najlepsze, co mnie spotkało. W końcu lepiej nie mieć przyjaciółki niż mieć fałszywą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Baardzo dużo prawdy jest w tym co piszesz i to jest ta najbardziej powszechna i najczęstsza wersja przyjaźni. Ale myślę też że w pewnym sensie każda przyjaźń jest inna, to zależy od charakterów. I z moich spostrzeżen również wynika ze wiek tutaj wryfikuje łatwość nawiązania więzi. Małe dzieci potrafią zapyta c się na placy zabawa: Moge się z wami bawić ? ....a wieczorem są już tak zrzycii jakby znali się od początku. Nie ma między taki dziećmi żadnego dystansu. Ale dojrzewamy i ludziom trudniej jest zaufać, wejść tak po prostu. Robimy jakieś podchody, sprawdzamy się nawzajem a najczęściej wykorzustujemy. Przyjaźń dla korzyści to ostatnio coś z czym się spotykam na codzien i co bardzo zmienia moje postrzeganie tego chorego często świata
    pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga na www.szalona-kobieta.blogspot,com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam przyjaciółkę od 34732979 lat, 3 lata razem mieszkałyśmy, to był dla nas największy test, bo mniałayśmy nawet wspólny pokój. Takiej przyjaxni nic nie jest w stanie zniszczyć. Idealnie dobrałysmy się charakterami.

    Przyjaźniłam się też z dziewczyną która w chwili kiedy zaczęłam mówić jej że powinna rzucić swojego faceta bo on leci na wszytsko co się rusza, to ona mnie zaatakowała, zaczeła wychodzic z niej jej prawdziwa natura. Okropność. po roku dała znać że z nim nie jest i czy pogadamy. Teraz od czasu do czasu gadamy, ale to sztuczne jak dla mnei.

    Przyjaźń z facetem- cudowność! Zawsze slysze ze wyglądam jak debil, albo krzywo chodze ;p Dowiedziaąłm sie o tylu swoich mankamentach ze szok ;p



    Zapraszam do mnie : zannxo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie do konca sie zgodze, że w dzisiejszych czasach przyjaźń miedzy kobietami opiera się na fałszywym komplementowaniu siebie nawzajem co jest kierowane zazdrością. Czasami to prawda, ja jednak wierze w szczere kobiece przyjaznie. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń

✺ Moderowanie komentarzy jest włączone. Posty reklamujące, spam, hejt - nie będzie potwierdzany :).

✺ Jeśli widzisz w moim poście jakiś błąd - napisz mi o tym. Sprawdzam tekst kilka razy, ale zdarza mi się coś pominąć ;).

✺ Dziękuję za każdy komentarz, który motywuje mnie do dalszej pracy. Cieszę się, że podoba wam to co dodaję na tego bloga! :).